Jak zarabiać na giełdzie Statystyki są przerażające. 70-80% inwestorów traci na giełdzie. Taka notatka pojawia się nawet w reklamach brokerów, tuż pod ofertą poradnika o inwestowaniu lub magicznego systemu, który ma zrobić z kupującego milionera. Bazując na tym masz dwa wyjścia. Albo porzucisz marzenie o byciu niezależnym finansowo zarabiającym inwestorem, albo zrozumiesz, dlaczego tylko ok. 20% inwestorów odnosi sukces. Jeśli zdecydowałeś się na pierwszą opcję, w tym artykule spróbuję Ci pokazać kilka najpopularniejszych powodów, dla których – wg mnie – inwestorzy nie zarabiają systematycznie na giełdzie. Spróbujemy też wspólnie poszukać rozwiązania. Problem 1: Zbytnia komplikacja Czy widziałeś wykresy, jakimi posługuje się większość inwestorów? Dla mnie przypominają choinkę, z której poza kolorami nic nie rozumiem. Oscylator, średnia, geometria, fale i to wszystko na jednym wykresie plus formacje AT z komentarzem. Sam zobacz, jak to potrafi wyglądać. Analiza techniczna Czy to magia, a może jakiś rodzaj sztuki nowoczesnej, która za wiele lat będzie warta tyle, co obrazy Warhola? Przyznasz, że robi wrażenie :) No, to jeszcze jeden przykład nadmiernej komplikacji prostych spraw. Jeszcze więcej analizy technicznej Tak, wiem. Widać formację motyla. Tylko jaki to gatunek z fioletowymi skrzydłami. I co ważniejsze, ilu inwestorom dał systematycznie zarobić – pod warunkiem, że dobrze formację oznaczyli (ja nigdy tego nie potrafiłem). Dostaję na maila i komentuję na blogu mnóstwo takich wykresów, którymi powszechnie posługują się inwestorzy indywidualni. Wyglądają jak choinka na Boże Narodzenie, a ich cechą wspólną jest nadmierne komplikowanie prostych rzeczy i budowanie przeciwstawnych sobie wniosków, które wprowadzają paraliż decyzyjny. Jeden wskaźnik mówi, żeby kupować, a drugi w tym samym czasie neguje sygnał. A jest ich na wykresie co najmniej kilka. Rozwiązanie: Nie komplikuj, a upraszczaj. To, co musisz analizować to cena i wolumen. Cena pokazuje Ci reakcję rynku na najważniejszy komponent, który ustawia kierunek, czyli kapitał. To pieniądze ruszają giełdą, a nie oscylator, średnia, czy MACD. Jak dopływa kasa na rynek, ten rośnie. Jak odpływa, to spada. Tyczy się całych sektorów, indeksów i pojedynczych spółek. Ten kapitał, czyli energia dla ruchu ceny, jest widoczny tylko w postaci wolumenu. Prawdziwego, a nie tikowego, czy innej protezy. Wolumen pokaże Ci, czy w ruch ceny zaangażował się większy kapitał, czy też nie ma tego wsparcia. Dwie zmienne: cena i wolumen. Tyle wystarczy, byś podejmował dobre decyzje inwestycyjne. Dla własnego dobra i komfortu psychicznego wywal resztę z wykresu. Problem 2: Brak akceptacji strat Większość inwestorów boi się straty. Wiedzą z teorii i wszelkich poradników giełdowych, że strata jest elementem gry giełdowej, ale kiedy już postawią na rynek własny kapitał, nie akceptują straty nawet złotówki. Musisz zrozumieć, że to koszt prowadzenia biznesu, jakim jest inwestowanie na giełdzie i jako taki musi być zarządzany jak każdy inny. Na FX wielu graczy nie używa stopa, co jest błędem ze względu na zmienność tego rynku i lewar. Sam stop loss powinien być dopasowany do rynku i Twoich możliwości kapitałowych. Wielu inwestorów ryzykuje za dużo, zupełnie zapominając, że inwestowanie na giełdzie to proces długoterminowy i ważna jest wygrana w serii zagrań, a nie na pojedynczej transakcji. Kiedy przeciętny inwestor straci na transakcji pieniądze, zwykle dopada go paraliż decyzyjny. Projektował pewne zdarzenia, opierał się na zdawałoby się naukowej, sprawdzonej metodzie, ale poniósł porażkę. Zaczyna się analiza transakcji i co gorsze, wprowadzanie zmian do metody, która działa, ale tym razem nie dała zarobić, bo po prostu taka jest cecha gry na giełdzie. Każda transakcja ma losowy wynik, niezależnie od przyjętej techniki i umiejętności inwestora. Jeszcze gorszym efektem straty jest chęć odegrania się na rynku. To bardzo negatywna emocja związana z brakiem akceptacji straty. Inwestor wraca szybko na rynek, chcąc go zmusić do oddania pieniędzy, które ten mu zabrał. To prowadzi do kolejnych strat i spirala się nakręca aż do utraty całości kapitału. Rozwiązanie: określ akceptowalną stratę, zarządzaj wielkością pozycji, unikaj “złych strat” Jest powiedzenie, by nigdy nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka. To prawda w kontekście spółek w portfelu, ale też zaangażowania w pozycję i tym samym wielkości straty z jednego zagrania do całości kapitału. W krótkoterminowej spekulacji (FX i rynek terminowy) musisz określić maksymalną stratę z zagrania i powinna na obyć na poziomie do 5% kapitału. Jeśli stop loss dla np. DAX wymaga postawienia obrony 100 punktów poniżej Twojej ceny zakupu longa, to musisz tak dopasować wielkość depozytu i pozycji, by te 100 punktów wyrażone kwotą dało Ci maksymalnie 5% straty na całym portfelu. Zmienność i lewar są tu bezwzględnymi zawodnikami i profesjonalni traderzy grają niewielkimi pozycjami w stosunku do całości kapitału. Kolejnym elementem akceptacji straty jest zrozumienie, że nawet przewaga inwestycyjna na poziomie 80% to nadal 20% stratnych zagrań i nie wiesz, kiedy te stratne transakcje się pojawią. Może to być 10 transakcji z rzędu, które zakończą się stratą. Dasz radę to wytrzymać kapitałowo i psychicznie? Jeśli otwierasz zbyt duże pozycje, to niekoniecznie. Musisz to zaplanować i ogarnąć w swoim inwestowaniu. W PPCG Stock inwestujemy długoterminowo i mamy 2 portfele. W portfelu dużych spółek mamy maksymalnie 5 pozycji, a w portfelu małych spółek 10. To oznacza, że strata na pojedynczym zagraniu jest w zasadzie 1/5 straty na całym kapitale w portfelu dużych spółek i 1/10 straty na kapitale portfela małych spółek. Już na tym etapie mamy wiec nasze ryzyko i potencjalną stratę pod kontrolą. Czy wiesz, co to jest zła strata? To strata wynikająca z błędu, który popełniłeś w transakcji, a którego mogłeś uniknąć. Otworzyłeś za duża pozycję. kupiłeś akcje za wcześnie, wyszedłeś z rynku bez sygnału sprzedaży, kupiłeś akcje bez sygnału kupna. To są typowe przyczyny pojawienia się złej straty. Pojawia się też, gdy za dużo inwestujesz, bo chcesz szybko zarobić. Wtedy tak naprawdę już nie inwestujesz, a uprawiasz hazard. Pamiętaj, że kasyno zawsze wygrywa, a tu kasynem są inni inwestorzy, którzy chętnie zarobią na Twoim błędzie. Dobra strata to z kolei strata, która pojawiła się z transakcji prawidłowo wykonanej, zgodnie z planem i system, który stosujesz. W tym przypadku po prostu rynek miał inny plan i nic z tym nie mogłeś zrobić poza wycofaniem się z gry. Zadziałało prawdopodobieństwo, ale po Twój proces decyzyjny był prawidłowy. Szukaj kolejnej przewagi inwestycyjnej na wykresie i działaj dalej z pewnością siebie. Problem 3: Skupienie się na małych interwałach Ach ten day-trading. Każdy inwestor chce teraz szybko zarobić dużo. Dla brokerów FX to doskonała informacja. Oni zarobią zawsze na prowizji i na tym, że są drugą stroną transakcji, czyli grają przeciwko klientom. Też są chciwi i chcą szybko dużo kasy, ale na platformie to oni mają przewagę, oni są kasynem. Większość klientów FX to dawcy kapitału, zapewniający stały dopływ dużej gotówki brokerom. W ich interesie jest zatem, abyś grał jak najwięcej, najlepiej robiąc kilka transakcji dziennie. Jest teraz moda na FX, szybki zysk i DT na niskich interwałach. Podsycają to szaleństwo krótkoterminowej spekulacji reklamy, wizje zarobienia milionów w krótkim czasie i takie osoby, jak Rafał Zaorski, który odnosi sukcesy, a jego transakcje potrafią być spektakularne i są głośno komentowane w mediach. To dobry fachowiec i świetny spekulant, ale Zaorski jest tylko jeden i znakomita większość inwestorów nie będzie zarabiać jak on, nawet próbując kopiować jego zagrania. Spekulacja bowiem to bardzo trudna sztuka, do której nadaje się niewielu, głównie z powodu konstrukcji psychicznej, bo samego systemu można się nauczyć. Problemem w spekulacji na FX jest to, że zmienność i bardzo wysokie lewary (w UE już mniejsze, ale poza łatwo znaleźć brokera, który daje 1:100 lub więcej) prędzej czy później złamią psychicznie większość inwestorów. Kasyno (broker) o tym wie i umiejętnie to wykorzystuje. Rozwiązanie: skup się na interwale dziennym i większym Problem w dużej części znika, gdy inwestujesz na rynku akcji lub aktywów bez dźwigni finansowej. Tu możesz rozegrać długoterminowy trend, a Twoje decyzje opierają się głównie na analizie interwału dziennego (D1), tygodniowego (W1) i miesięcznego (M1 lub MN). Każdy inwestor, który dopiero zaczyna przygodę z rynkiem kapitałowym, powinien zacząć od inwestowania niewielkich kwot na rynku akcji i wykorzystywania procentu składanego. Dokładnie to robimy w PPCG Stock i mamy do tego świetną metodę, która daje nam przewagę w oparciu o wejście dużego kapitału w rynek. Używamy interwałów D1-M1. Na mniejszych skalach czasowych zaczyna się szum informacyjny, który nic nie wnosi do długoterminowego trendu. Zamiast skupić się na trendzie, śledzisz każdy tik ceny i Twoje emocje są rozchwiane w rytmie, jaki dyktuje stan Twojego depozytu. Niestety teraz jest moda na szybki zysk, Forex i lewar, więc każdy początkujący inwestor chce powtórzyć sukces Panów Zaorskiego i Glinickiego. Niektórym może się uda, ale większość straci kapitał, zdrowie, czas i zrazi się do giełdy na długi czas. Zresztą sam Rafał Zaorski, kojarzony głównie teraz z rynkiem FX, największe pieniądze zarobił i zarabia na rynku akcji. Tam się buduje wartość, tam są długoterminowe trendy i tam jest dochód pasywny (dywidenda). FX to maszynka do zarabiania kasy, ale przez brokerów, którzy każą Ci płacić za przetrzymanie pozycji (punkty swapowe). Kolejny mechanizm, który ma Cię zmusisz do aktywnego handlu i straty depozytu, który oni chętnie przejmą. Podsumowanie Powyższe 3 problemy związane z inwestowaniem na giełdzie nie wyczerpują wszystkich, o których chciałbym napisać. Dlatego zachęcam Ci do powrotu do lektury, bo będę tu dopisywał kolejne, które warto przeanalizować i znaleźć ich rozwiązanie. Zachęcam Cię do własnych przemyśleń tego, co sprawa Ci trudność w inwestowaniu na giełdzie. Napisz do mnie, zostaw swój komentarz pod tym artykułem. Chętnie wymienię się doświadczeniem lub pomogę w miarę swoich możliwości. Zachęcam Cię też do zostawienia swojego adresu e-mail i zapisania się na newsletter. Będziesz wtedy na bieżąco z najnowszymi analizami i publikacjami, a przy okazji dostaniesz fajny prezent :). Drobne decyzje i wybory sprawiają, że albo szybko się bogacimy albo stoimy w miejscu (lub co gorsza, cofamy się). Dokonaj swojego wyboru. Napisz do nas, abyśmy pomogli Ci rozwiązać problemy związane z inwestowaniem lub pozostaw adres e-mail, aby stawać się skutecznym inwestorem.
Poznaj proste strategie i chroń swój kapitał. 6. Metody analiz rynku. 8. Poznaj samego siebie. Strategii inwestowania na giełdzie jest tyle ilu inwestorów. Każdy ma swoje pomysły i rozwiązania, które ewoluują, są modyfikowane, czasami pewne idee potrafią przetrwać latami, inne porzucane są po kilku transakcjach.Nie każdy moment aby kupić czy sprzedać akcje jest odpowiedni! Kluczem do sukcesu nie jest szukanie dołków i górek cenowych. Ciężko jest trafić w punkt i kupić po najniższej cenie, bądź sprzedać na szczycie. Zawsze cena instrumentu finansowego może być wyższa lub niższa. Ważne jest aby odpowiednio zaplanować horyzont naszychfot. źródło własne Jak grać na giełdzie? Jak skutecznie spekulować? W jaki sposób inwestować na rynkach finansowych? To chyba zestaw najpopularniejszych pytań jakie zadają osoby początkujące. Do giełdy można podchodzić jak do gry, a niektórzy nawet traktują ją jak kasyno. [Aktualizacja: 13:03:30] Z artykułu dowiesz się: Jak grać na giełdzie? Co to znaczy grać na spadkach? Od czego zacząć inwestowanie na giełdzie? Jakie są podstawy inwestowania na giełdzie? Prawda jest tak, że jeżeli nie zdobędziesz odpowiedniej wiedzy to giełda może być dla Ciebie co najwyżej grą. O sukcesie decydować będzie szczęście. Jeżeli zdobędziesz wiedzę to giełdę będziesz mógł wykorzystywać zarówno do spekulacji jak i do inwestowania. To nie są tożsame pojęcia. Spekulacja wiąże się przede wszystkim z zakupem z myślą o sprzedaży po wyższych cenach. Natomiast inwestowanie kojarzy się z chęcią posiadania danego biznesu. Polski rynek giełdowy niestety jest bardzo młodym rynkiem. Giełda nieprzerwanie działa zaledwie od 1991 roku. W porównaniu do Stanów Zjednoczonych wyglądamy dosłownie jak amatorzy. Co więcej funkcjonowanie takich pojęć jak gra na giełdzie, spekulacja niesie za sobą bardzo pejoratywny wydźwięk. Z roku na rok to się nieznacznie zmienia, ale ciężko uwierzyć w to, że w perspektywie np. 10 lat dużo większa grupa polaków będzie chciała bogacić się korzystając z rynków finansowych. W tej publikacji podzielę się z Tobą pięcioma zasadami, które warto wdrożyć inwestując na giełdzie, ale o tym za chwilę. Jak grać na giełdzie gpw? Gra na giełdzie to pojęcie, które używane jest w dużej mierze przez osoby, które na giełdzie straciły, lub osoby, które zwyczajnie mają ogromną awersję do ryzyka. Inwestorów, którzy stracili swoje środki nie brakuje. Nie ważne czy jest to rynek akcyjny czy rynek Forex. Większość inwestorów poniesie stratę, a wynika to przede wszystkim z dostępności. Żeby dokonać pierwszej transakcji musisz tylko i wyłącznie zarejestrować rachunek maklerski bądź otworzyć konto Forex. Nic więcej nie potrzebujesz. Nie będziesz przechodził testów sprawdzających poziom twojej wiedzy. Nikt nie zabroni Ci inwestować. Ta dostępność kończy się tym, że tak ogromna grupa adeptów sztuki inwestowania traci swoje środki. Jeżeli w inwestowaniu skorzystają z dźwigni finansowej to efekt "inwestowania" jest praktycznie widoczny od razu. Dlaczego tylko nieliczni osiągają sukces na rynku? Warren Buffett uważany jest za jednego z najlepszych inwestorów na świecie. Jego strategia i podejście jest znane już od dziesięcioleci. Mimo to, niewielu udaje się powtórzyć ten spektakularny sukces. Dlaczego? Jak twierdzi sam Buffett: "nikt nie lubi się bogacić powoli". Jeżeli mielibyśmy wskazać najważniejszy czynnik decydujące o sukcesie na giełdzie to byłaby to z pewnością dyscyplina. Gra na giełdzie dla początkujących. Co wybrać? Jeżeli jesteś osobą początkującą to prawda jest taka, że przed tobą bardzo trudna droga. Większość artykułów o giełdzie, czy rynku Forex stara się pokazać rynek jako coś prostego i oczywistego. Prawda leży jednak zdecydowanie dalej. Jeżeli decydujesz się inwestować na rynku giełdowym bądź co gorsza grać na giełdzie to najpierw powinieneś zdobyć odpowiednią wiedzę. Musisz poznać zarówno analizę techniczną jak i fundamentalną. Dodatkowo przyda się zgłębienie kwestii makroekonomicznych, a w tym przede wszystkim istotna jest polityka monetarna. Gdy zgłębisz przynajmniej podstawy tych konkretnych dziedzin czeka Cię kręta droga zbierania doświadczenia w handlu realnym kapitałem. Dodatkowo przyda się też znajomość matematyki oraz statystyki. Jeżeli chcesz inwestować na giełdzie na zasadzie lokowania środków w ujęciu długoterminowym, ale nie chcesz żeby giełda zabierała Ci zbyt dużo czasu to koniecznie zainteresuj się tzw. ETF'ami. O tym czym są ETFY przeczytasz tutaj. pozwolą Ci w najtańszy sposób lokować swoje środki w indeksy giełdowe. Większość aktywnie zarządzanych funduszy nie generuje wyższej stopy zwrotu niż robią to indeksy, dlatego dla osoby zainteresowanej giełdą w długiej perspektywie wybór funduszy pasywnych jest wyborem najbardziej rozsądnym. Niestety w Polsce rynek ETFów jest dopiero na początku swojej drogi. Całe szczęście z roku na rok przybywa różnego rodzaju funduszy pasywnych, dzięki którym możemy taniej lokować nasze środki. Giełda od podstaw. Jak kupić akcje? Jak zarabiać na akcjach? Podstawy giełdy nie są zawiłe. Problemy pojawią się dopiero wtedy gdy zajmiesz pierwsze realne transakcje i pojawią się emocje. Niestety nawet osoby doświadczone nie są w stanie w 100% wyeliminować emocji. Można zminimalizować ich wpływ na nasz portfel i to w zasadzie wszystko co jesteśmy w stanie z tym zrobić, ale wróćmy do podstaw giełdy. W Polsce inwestować możemy w akcje, które notowane są na GPW w Warszawie. GPW to skrót od Giełda Papierów Wartościowych. Akcje to papiery wartościowe, które odzwierciedlają udziały w konkretnej spółce akcyjnej. Codziennie na warszawskim parkiecie (giełdzie) dochodzi do transakcji kupna i sprzedaży akcji. Im większa liczba tych transakcji tym mówimy o większym wolumenie, a zarazem jest większa płynność danych aktywów. Płynność oznacza możliwość zawarcia transakcji bez istotnego wpływania na kurs danego aktywa. To bardzo ważna cecha instrumentów, w które inwestujemy. Jeżeli jesteśmy początkującymi inwestorami to na giełdzie szerokim łukiem powinniśmy omijać spółki mało płynne. Dodatkowo na GPW funkcjonują w zasadzie dwa poziomy spółek. Mamy tzw. główny parkiet oraz rynek New Connect. Na rynku NC notowane są podmioty mniejsze, które najczęściej znajdują się na początkowym etapie rozwoju. To oznacza, że inwestowanie w spółki na rynku New Connect wiąże się z większym ryzykiem. Przede wszystkim istnieje realne zagrożenie bankructwa takiego podmiotu. Jeszcze przed rynkiem New Connect w Polsce zaczyna budować się tzw. crowdfunding, co oznacza inwestowanie społecznościowe. Im większe jest ryzyko tym większych stóp zwrotu powinniśmy oczekiwać i tak w przypadku crowdfundingu powinniśmy inwestować w podmioty, które powinny wygenerować co najmniej kilkukrotność naszego kapitału. Szansa na zyskowną transakcję jest adekwatnie niska. Na rynku New Connect nie powinniśmy inwestować z myślą o zarobieniu kilku do kilkunastu procent rocznie. To zdecydowanie zbyt mało biorąc pod uwagę, że ryzyko inwestycji jest bardzo wysokie. Najbezpieczniejszy ze wszystkich opisanych jest główny parkiet giełdowy. Oczywiście możemy szukać na nim spółek, które wygenerują kilkadziesiąt procent w ujęciu rocznym, ale bardziej realne są stopy zwrotu sięgające kilkunastu procent. Generalnie im mniej spółek w portfelu tym większe wahania naszego portfela i tym wyższej stopy zwrotu można oczekiwać. Jako inwestorzy powinniśmy dążyć do maksymalizacji zysków, ale przy jednoczesnym minimalizowaniu ryzyka, które ponosimy. Żeby inwestować na giełdzie konieczne jest otwarcie rachunku inwestycyjnego, czyli tzw. rachunku maklerskiego. Gdzie można otworzyć rachunek maklerski (inwestycyjny)? Rachunek maklerski prowadzony jest przez domy maklerskie. W Polsce jest kilkadziesiąt firm, które pośredniczą w zawieraniu transakcji na GPW w Warszawie. Przed otwarciem rachunku maklerskiego sprawdź czy firma, u której chcesz zarejestrować konto jest podmiotem licencjonowanym. Taką informację uzyskasz bezpośrednio na stronie Komisji Nadzoru Finansowego. Rejestracja rachunku maklerskiego jest bardzo szybka i nie musisz w tym celu udawać się do placówki domu maklerskiego. Wystarczy, że zarejestrujesz się online, a umowę do podpisania dostarczy Ci kurier. To przy nim podpiszesz ostateczną umowę o świadczenie usług maklerskich. W trakcie rejestracji będziesz zobowiązany do podania swoich danych osobowych, danych kontaktowych, a także będziesz musiał wypełnić ankietę na temat twojego doświadczenia. Wybór odpowiedniego pośrednika jest bardzo ważny. Koszty transakcyjne powinieneś ograniczać, dlatego przed otwarciem rachunku maklerskiego koniecznie sprawdź jak prezentuje się oferta poszczególnych domów maklerskich. Możesz ją sprawdzić w naszym rankingu domów maklerskich. Możliwość handlu na rynku akcyjnym dają również brokerzy Forex, których ofertę możesz porównać tutaj. Niestety nie wszyscy dają możliwość inwestowania bezpośrednio na giełdzie. Na popularności zyskują tzw. CFD na akcje. To kontrakty różnicowe, których wycena odzwierciedla wycenę danej spółki na giełdzie. Dają możliwość inwestowania z dźwignią finansową, ale zdecydowanie nie jest to produkt, od którego powinieneś zacząć swoją przygodę z giełdą. W co grać na giełdzie? Jeżeli do giełdy dalej podchodzisz jak do gry to w zasadzie masz pełną dowolność co do tego jak i w co chcesz grać. Jeżeli natomiast chcesz inwestować lub spekulować na GPW to powinieneś kierować się szeregiem reguł. W artykule opiszę 5 najważniejszych zasad, ale musisz brać pod uwagę, że bardzo dużo zależy od twojej inwestycyjnej strategii. Czytaj także: Jak zainwestować w debiut na giełdzie? Na co zwrócić uwagę podczas IPO? Jak wygląda debiut spółki na giełdzie z perspektywy inwestora indywidualnego? W jaki sposób możemy uzyskać informacje na temat IPO, no i jak wziąć w nim udział? Inwestycja w debiut na giełdzie Jako inwestorzy indywidualni możemy zainwestować wyłącznie w debiuty spółek, które zdecydowały się na .. Czytaj Sprawdź się bez ryzyka w grze giełdowej. Otwórz konto demo Całe szczęście, jeżeli jesteś osobą początkującą, żeby zdobyć pierwsze rynkowe doświadczenie nie musisz ryzykować własnym kapitałem. Taką możliwość daje konto demo inaczej nazywane symulatorem. Na rynku Forex to bardzo popularne narzędzie. Dla rynku akcyjnego oferta nie jest rozbudowana, ale wystarczająca do tego, żeby zdobyć pierwsze doświadczenie. W Polsce funkcjonują dwa symulatory: oraz Rejestracja konta jest darmowa i po przejściu przez krótkie formularze będziesz w stanie lokować wirtualne środki w aktywa, które twoim zdaniem zwiększą swoją wartość. Dodatkowo w treningu możesz wykorzystać konta demo, które oferują brokerzy Forex. O tym gdzie założyć konto demo dowiesz się z tego rankingu. Dzięki rachunkowi demonstracyjnemu dowiesz się jak działają różnego rodzaju zlecenia giełdowe, a jest ich co najmniej kilka. Co to znaczy grać na spadkach? Jak można grać na spadkach na giełdzie? Żeby nie było tak łatwo to możesz również obstawiać spadki na giełdzie. Jak to działa? Podstawowym mechanizmem jest tzw. krótka sprzedaż. To niestety mało popularny mechanizm w Polsce, zdecydowanie lepiej sytuacja wygląda w Stanach Zjednoczonych. Na czym polega krótka sprzedaż? Na pożyczeniu akcji. Pożyczasz od innego inwestora określony pakiet akcji, z tego tyłu płacisz z góry określone odsetki, działa to dokładnie tak jak pożyczka. Gdy uważasz, że kurs akcji spadł dostatecznie mocno oddajesz pożyczone akcje kupując je na giełdzie. Przykład 1. Co to znaczy grać na spadkach? Rozważmy przykład akcji spółki X. Gdy z twojej analizy wynika, że cena akcji spadnie np. ze 100 złotych na 50 złotych to powinieneś skorzystać z mechanizmu krótkiej sprzedaży. Pożyczasz akcje w momencie gdy kosztują 100 złotych, a odkupujesz swoją pozycje w momencie gdy ich kurs spadnie do 50 złotych. Twój zarobek to iloczyn ilości akcji i różnicy w jej wycenie. Teoretycznie akcje mogą spaść do zera, a to oznacza, że korzystając z krótkiej sprzedaży możesz zarobić maksymalnie 100% na pojedynczej transakcji. Innym sposobem na granie na spadki na giełdzie jest wykorzystanie instrumentów pochodnych. Instrument pochodny to instrument, którego cena zależy od instrumentu bazowego. Jest szeroki wachlarz tzw. derywatyw (inaczej instrumenty pochodne). Najpopularniejszymi wśród inwestorów detalicznych są kontrakty futures oraz kontrakty CFD. W obydwu przypadkach możesz swobodnie dokonywać sprzedaży, tym samym zarabiając na spadkach. Dodatkowo dla futuresów funkcjonuje mnożnik, a dla kontraktów CFD tzw. dźwignia finansowa. To zdecydowanie bardziej złożone instrumenty finansowe i dopiero gdy nabierzesz wprawy w handlu na giełdzie zwykłym akcjami możesz zacząć interesować się tymi bardziej złożonymi instrumentami. Pamiętaj, że straty głównie nie biorą się z nieprawidłowego prognozowania zmian cen, ale z niezrozumienia specyfikacji danego rynku oraz instrumentu. Zwiększysz szanse na osiągniecie sukcesu na giełdzie, gdy stopniowo będziesz zwiększał trudność instrumentów, z których korzystasz. Spekulacja zamiast racjonalności na giełdzie Mówi się o tym, że giełda nie jest racjonalnym miejscem. To typowa półprawda, powtarzana przez laików. Oczywiście nie jest tak, że inwestorzy w sposób w 100% efektywny wyceniają dane aktywa. W końcu nieodzownym elementem giełdy są emocje. To one powodują, że ewentualne spadki są bardziej dramatyczne niż realne straty poniesione przez poszczególną spółką, a potencjalne wzrosty mogą być nadto optymistyczne. W tym procesie chodzi o dyskontowanie przyszłości. Na wartość spółki notowanej na giełdzie wpływ ma mnóstwo czynników, to co było już dawno uwzględnione jest w cenie. Na giełdzie liczy się to co będzie. Nikt nie zna przyszłości, co powoduje, że inwestorzy są skłonni do przereagowywania. Panika i euforia rodzą masę okazji inwestycyjnych. Jeżeli zgłębisz analizę fundamentalną, techniczną, makroekonomię oraz statystykę to zdecydowanie łatwiej przyjdzie Ci wyłapać prawdziwe okazje inwestycyjne. Gra o sumie ujemnej. Co to znaczy? Gra giełdowa to gra o sumie ujemnej. Co to oznacza dla Ciebie? Gra o sumie zerowej to sytuacja, w której druga strona zarabia dokładnie tyle ile straciła pierwsza strona. W przypadku gdy druga strona zarabia mniej niż straciła pierwsza strona mówi się o tym, że mamy do czynienia z grą o sumie ujemnej. To efekt prowizji maklerskiej i kosztów transakcyjnych, które ponosisz. Zarówno Ty , jak i druga strona transakcji płacicie prowizję za otwarcie swoich pozycji. To zarobek brokera/ domu maklerskiego. Jaki jest efekt tej gry o sumie ujemnej. Im dłużej grasz, im grasz na niższych interwałach zajmując więcej pozycji tym szansa na osiągnięcie dodatniego wyniku jest coraz mniejsza. Nie jest mała, ale maleje. Dla inwestorów długoterminowych, inwestujących w perspektywie co najmniej 10 lat to, że gra na giełdzie jest grą o sumie ujemnej nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Horyzont inwestycyjny jest zatem istotnym element w twoje strategii gry na giełdzie. 5 zasad jak grać na giełdzie Na giełdzie powinniśmy być przede wszystkim skuteczni i żeby poprawić twoją skuteczność przygotowałem 5 zasad, których stosowanie powinno zwiększyć szansę na twój giełdowy sukces. Dyscyplina jest kluczem do sukcesu. Zasada nr 1 O dyscyplinie na giełdzie wspomina się bardzo często, ale mało kto docenia jej realną wartość. Prawda jest taka, że nawet najlepsza strategia inwestycyjna jest nic nie warta, jeżeli osoba podejmująca decyzje nie jest zdyscyplinowana. Jeżeli masz kiepską strategię, która nie generuje ogromnej przewagi nad innymi uczestnikami rynku to dyscyplina będzie w stanie Ci pomóc. W najgorszym wypadku konsekwentnie utniesz stratę i nie stanie Ci się żadna krzywda. Naucz się akceptować stratę! Zasada nr 2 Na giełdzie najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić to kurczowe trzymanie się transakcji, która generuje coraz większą stratę. Żeby skutecznie inwestować na giełdzie musisz opanować umiejętność akceptowania straty. W tym niestety nie pomaga męskie ego, a przyznanie się do błędu nie należy do przyjemnych rzeczy. Na giełdzie nie jesteś dla przyjemności, tylko po to, żeby zarabiać, dlatego powinieneś wyrobić w sobie umiejętność ucinania pozycji, które generują straty. W tym procesie pomocny będzie trading plan. Na czym on polega? Na trzymaniu się od samego początku ustalonych zasad i strategii gry na giełdzie. Zawsze inwestuj z planem. Zasada nr 3 Niestety, ale ten oczywisty punkt jest przez inwestorów początkujących zupełnie "olewany". Nigdy nie otwieraj pozycji, jeżeli wcześniej nie określisz warunków kiedy masz daną pozycję zamknąć. To oznacza, że musisz określić zarówno scenariusz negatywny jak i pozytywny. Dzięki temu będziesz wiedział kiedy uciąć nierentowną inwestycję. W innym przypadku to emocje wezmą górę i najprawdopodobniej będziesz tkwił długie miesiące w beznadziejnej sytuacji, tłumacząc sobie dlaczego ważne jest jej utrzymywanie. Plan pomoże Ci wyciągać wnioski. Inaczej będziesz z każdą kolejną transakcję tkwił w miejscu. Bądź gotowy na sukces! Zasada nr 4 To bardzo trudna zasada, którą duża grupa inwestorów rozumie zupełnie odwrotnie. Opiszę Ci pewną sytuację. Zainwestowałeś w akcje, które w momencie zakupu kosztowały Cię 100 złotych. Ich kurs w przeciągu zaledwie jednej sesji wzrósł o 15%. Co się dzieje w twojej głowie? Większość inwestorów, którzy na rynku tracą, zaczyna marzyć. Myślą o tym co sobie kupią, gdzie pojadą, na jaki samochód wymienią swój aktualny pojazd. Dosłownie tracą kontakt z rzeczywistością. Oczywiście różnie reagują na zmiany cenowe i czasami taki zastrzyk "marzeń" ma miejsce przy mniejszych wzrostach. Zamiast zastanowić się nad tym czy wzrost był uzasadniony, co go spowodowało, czy zwyżka może trwać dalej, trwonią swoją energię na nic nie dające marzenia. Niestety na następnej sesji te marzenia mogą paraliżować i sabotować działania. Podam Ci realny przykład. Przykład 2. Bądź gotowy na sukces! W Azji w 2016 roku pojawiła się gra, która opanowała cały świat - Pokemon Go. Akcje Nintendo dosłownie eksplodowały. To spółka, która posiadała 32% udziałów w spółce odpowiedzialnej za produkcje gry. Oprócz akcji Nintendo wystrzelił kurs innej spółki giełdowej. Inwestorzy popełnili błąd i powiązali grę ze spółką, która absolutnie na grze nigdy nie zarobi ani złotówki. Inwestor, który nie daje porwać się emocjom sprawdza czy wzrost był uzasadniony. Jeżeli nie to powinien zamknąć pozycję, inkasując zysk. Nie powinien tego zysku przypisywać swojej strategii a szczęściu. Tak na giełdzie taki element może się pojawić. Ważne żebyś my byli w stanie odróżnić "dar od losu" od rzeczywistego kunsztu inwestora. Twardo stąpaj po ziemi. Określaj swoje cele i je realizuj. Pamiętaj, że jeżeli szybko zdecydujesz sie zamienić zyskowne akcje na nowy samochód to zamiast aktywa pojawia Ci się pasywo. To pasywo generować będzie tylko i wyłącznie koszta. Nie zapominaj o tym. Tym bardziej, że gra na giełdzie nie oznacza regularnego miesięcznego zarobku. Ucz się na własnych błędach. Zasada nr 5 To ostatnia kluczowa zasada w inwestowaniu na giełdzie. Wiem, że popularne jest powiedzenie, że inteligentna osoba uczy się na cudzych błędach. Oczywiście, jeżeli będziesz w stanie korzystać z błędów innych to znajdujesz się w super położeniu. Niestety większość tego nie potrafi. Cudze błędy nas nie bolą, a niektórych wręcz cieszą. W grze na giełdzie będziesz robił ogromne postępy, jeżeli zaczniesz wyciągać wnioski co najmniej ze swoich własnych błędów. Nie goń za radami na forach. Buduj własną strategię, twórz cele, realizuj strategię, tnij straty i inkasuj zyski. Wynik twoich inwestycji leży tylko i wyłącznie w twoich rękach. Jeżeli chcesz inwestować na giełdzie to musisz zaakceptować, że początek będzie ciężki. Nie od razu zaczniesz zarabiać, a jeżeli będzie zarabiał od początku to duży w tym element szczęścia. Nie bagatelizuj go. Jednym z reprezentantów tego podejścia wydaje się być również prezes GPW Ludwik Sobolewski, który przy okazji jednego z debiutów wspomniał: „Na co dzień walczę z mówieniem o „graniu na giełdzie” ” na giełdzie się inwestuje””, a i w jednej z audycji radiowych obsztorcował dziennikarza za to sformułowanie.
Czerwony Kot zaprasza do antykwariatu internetowego!* Darmowa dostawa - Niezależnie od ilości wybranych książek mam opcję darmowej dostawy za pomocą listu (paczki) zwykłego ekonomicznego. Inne opcje wysyłki - patrz cennik dostawy (ceny w cenniku obowiązują niezależnie od ilości wybranych książek). Nadaję przesyłkę w ciągu 24h od zamówienia.* Rabaty - Przy zakupie 3 i więcej książek udzielam rabatu - szczegóły w opisie poniżej.* Stan książek opisuję za pomocą ocen ogólnych (bardzo dobry, dobry, średni). Wszystkie dodatkowe mankamenty szczegółowo opisuję za oceną. Książek które nie nadają się do użytku nie oferuję.